Aktualny numer

Serwis stomatologiczny
Centralny Rejestr Lekarzy

Jesteśmy na FB

Rynek zdrowia

Młodzi lekarze apelują: “Nie” dla likwidacji staży, niskich zarobków i niekompetentnych konsultantów

Młodzi lekarze apelują do resortu zdrowia: „Nie” dla likwidacji staży, niskich zarobków i niekompetentnych konsultantów

Aż 88% studentów medycyny opowiedziało się przeciwko zniesieniu stażu podyplomowego, 42% po zdaniu LEP-u wybiera się za granicę, by tam pracować w zawodzie, a 85% uważa, że termin publikowania listy miejsc specjalizacyjnych jest zbyt późny w stosunku do terminu kwalifikacji na specjalizacje. To niektóre z wyników badań, przeprowadzonych w dniach 20 marca – 1 kwietnia br. przez Stowarzyszenie „Hipokrates” wśród 274 studentów V i VI roku Wydziału Lekarskiego CM UJ. Swoje poglądy, dotyczące koniecznych zmian w organizacji służby zdrowia, młodzi lekarze przedstawili zaproszonym przedstawicielom resortu zdrowia podczas XVII Ogólnopolskiej Konferencji Młodych Lekarzy, jaka odbyła się w dniach 4-6 kwietnia br. w „Hotelu pod Wawelem” w Krakowie. Minister Zdrowia, dr Ewa Kopacz, mimo wysłanego jej z dużym wyprzedzeniem zaproszenia, nie przybyła na Konferencję.

Dr Leszek Badacz, przewodniczący Komisji ds. Młodych Lekarzy przy ORL w Krakowie (organizatora spotkania), powitał zebranych gości, wyrażając nadzieję, że to młodzi medycy pomogą w końcu przekształcić służbę zdrowia w normalnie działający i zorganizowany system ochrony zdrowia. Wojciech Kozak, członek Prezydium samorządu Województwa Małopolskiego ds. ochrony zdrowia zadeklarował, że postara się wprowadzić w życie wypracowane podczas Konferencji postulaty. Równie krzepiącymi słowami powitał zebranych dr Andrzej Sośnierz, obecnie zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Zdrowia. Co prawda – zauważył – w Polsce nie ma wyraźnych perspektyw dla systemu ochrony zdrowia, a są jedynie chaotycznie „wyrywane” z budżetu kolejne pieniądze na ten cel, pochwalił jednak ideę Konferencji z nadzieją, że spośród zebranych na niej młodych medyków wyłoni się grono nowych, sensownych reformatorów systemu. O wypracowanie porozumienia ponad podziałami politycznymi apelował dr Maciej Orzechowski, poseł sejmowej Komisji Zdrowia. Podobnie dr Jerzy Friediger, przewodniczący ORL w Krakowie, postulował, aby wspólnymi siłami stworzyć program reform, który z powodzeniem mogłoby realizować kilka kolejnych ekip rządzących.

Wśród zaproszonych gości znalazł się również dr Andrzej Wojtyła, Główny Inspektor Sanitarny a zarazem Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia. Niestety, jego prezentacja, przedstawiająca dane epidemiologiczne z 2002 roku (!), dotyczące m.in. zapadalności na choroby cywilizacyjne; tłumacząca definicje „zdrowia publicznego” (które zapewne każdy lekarz zna); a także przybliżająca cele i zadania Państwowej Inspekcji Sanitarnej, w większości nie korespondowała z aktualnymi problemami środowiska młodych lekarzy. Dopiero koniec jego wystąpienia, w którym zachęcał młodych medyków do podjęcia pracy w Inspekcji Sanitarnej, dotykał ważnego problemu braku specjalistów w niszowych (i nie tylko) dziedzinach medycyny, będącego jednym z głównych tematów omawianych podczas Konferencji.

Z danych pochodzących z końca lutego br., przedstawionych przez Naczelną Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej, dr Jolantę Orłowską-Heitzman, wynika, że na 420 patologów w Polsce, tylko 100 nie jest w wieku emerytalnym, a na młodych wciąż czeka 160 miejsc rezydenckich. Co miałoby zachęcić ich do podjęcia takiej mało popularnej specjalizacji? Raczej nie niskie zarobki i duża odpowiedzialność. Jak temu zaradzić? – „Można zmniejszyć ilość miejsc rezydenckich na specjalizacjach niszowych, podnosząc równocześnie na nich płace” – proponował dr Władysław Kosiniak-Kamysz z Komisji ds. Młodych Lekarzy. Dr hab. Andrzej Matyja, członek Prezydium NRL, stwierdził, że za taki stan rzeczy w pewnej mierze odpowiadają specjaliści krajowi oraz wojewódzcy, blokujący miejsca specjalizacyjne w wielu dziedzinach medycyny (np. dermatologii czy okulistyki). Jako drugiego “winowajcę” wskazał – w dużym stopniu fikcyjny – program specjalizacyjny, w którym do tej pory widnieją zapisy nieaktualnych już czy bardzo rzadkich procedur, jak np. asystowanie w resekcji przełyku.

Młodzi lekarze przekonywali zebranych, że należy ograniczyć rolę konsultantów wojewódzkich w kreowaniu miejsc specjalizacyjnych. Konieczna wg nich jest ściślejsza współpraca między konsultantami, a Izbami Lekarskimi w danym regionie. Zgadzał się z nimi dr Andrzej Sośnierz – „W przygotowaniu jest ustawa, regulująca m.in. sposób powoływania konsultantów wojewódzkich i ich obowiązki. Obecna sytuacja, w której konsultant nie ponosi odpowiedzialności za podejmowane przez siebie decyzje i np. latami blokuje miejsca specjalizacyjne, jest niedopuszczalna” – mówił. – „Nikt nie przewiduje, ilu i jakich za kilka lat braknie nam specjalistów. Tymczasem opieka medyczna powinna stanowić normalną gałąź gospodarki, zarządzaną przez specjalistów” – mówił dr Robert Stępień, wiceprzewodniczący ORL w Krakowie. Pozycji konsultantów bronił doc. Roman Danielewicz, dyrektor Departamentu Nauki i Szkolnictwa Wyższego Ministerstwa Zdrowia. – „Konsultant jest kluczową osobą do zabezpieczenia kadr medycznych. Jest w stanie znać każdego specjalistę i ordynatora w swojej dziedzinie. Powinien mieć dostęp do rejestrów lekarskich oraz do danych demograficznych” – przekonywał. Przyznał jednak, że trafiają się na tych stanowiskach osoby, które nie do końca rozumieją działanie systemu ochrony zdrowia, a źle wybrani konsultanci mogą stanowić hamulec systemu specjalizacyjnego. Zebranych poparł również zaproszony prof. Jerzy Kruszewski, Przewodniczący Komisji Kształcenia NRL. – „Choć nowy system specjalizacyjny był prosty, to życie go skomplikowało – stwierdził. Liczba wolnych miejsc stażowych zależy od woli ordynatorów oddziałów, a ci, niestety, występują o mniejszą liczbę miejsc, niż by mogli. Podobnie konsultanci wojewódzcy nie otwierają wszystkich uwolnionych miejsc na dane postępowanie kwalifikacyjne” – mówił.

Wiele do życzenia pozostawia także sposób przyznawania akredytacji jednostkom medycznym, podlegający bardzo ogólnym kryteriom i w dużej mierze opierający się na uznaniowej decyzji konsultanta krajowego. – „Konieczne są konkretne działania, motywujące jednostki do zdobywania akredytacji. Bycie opiekunem specjalizacji to dziś dla większości lekarzy tylko kłopot, do tego nieopłacalny. Pomysł, by wynagradzać go za pomocą punktów edukacyjnych, to kpina” – mówił dr Krzysztof Czyżewski, przedstawiciel młodych lekarzy z Bydgoszczy. Pojawiły się też głosy, aby umożliwić uzyskanie akredytacji również szpitalom powiatowym i terenowym, gdyż skupienie kształcenia specjalistycznego tylko w dużych ośrodkach utrudnia rezydentom odbywanie specjalizacji.

Dużo emocji wywołała dyskusja na temat zapowiedzianego przez Minister Ewę Kopacz zniesienia stażu podyplomowego. Wg tegorocznego raportu Stowarzyszenia „Hipokrates”), przedstawionego przez jego przewodniczącego, Mateusza Joba (studenta Wydziału Lekarskiego CM UJ), 88% studentów V i VI roku Wydziału Lekarskiego CM UJ jest przeciwnych zniesieniu stażu. Podobnie wyglądają wyniki ankiety przeprowadzonej wśród stażystów, które prezentował przedstawiciel młodych lekarzy z Wrocławia. Większość z nich jest ze stażu zadowolona, uważa, że pogłębia on wiedzę i przygotowuje do późniejszego wykonywania zawodu. – „Nie wyobrażam sobie, jak absolwent studiów medycznych, w większości teoretycznych, miałby poradzić sobie choćby z biurokracją, nie mówiąc już o leczeniu pacjentów” – mówił dr Mariusz Serwin z krakowskiej Komisji ds. Młodych Lekarzy.

Doc. Roman Danielewicz bronił idei Ministerstwa Zdrowia, tłumacząc, że okres kształcenia podyplomowego w Polsce jest zbyt długi, a praktycznie za duże pieniądze z budżetu państwa kształci się wykwalifikowane sekretarki medyczne, gdyż podczas stażu młodzi lekarze wykonują głównie prace administracyjne. Zaoszczędzone dzięki jego likwidacji pieniądze, państwo mogłoby przeznaczyć np. na zwiększenie liczby rezydentur czy podniesienie uposażenia rezydentów. W obronie staży stanął zaproszony na Konferencję prof. Tomasz Grodzicki, prodziekan Wydziału Lekarskiego CM UJ. – „Nie widzę merytorycznego uzasadnienia dla tak gwałtownego wprowadzania zmian. Zniesienie stażu? Być może, ale w 2015 roku. Wtedy miałoby to sens, można by odpowiednio zreformować i przygotować na taki krok system edukacji medycznej. Nie sądzę też, by likwidacja stażu przyniosła budżetowi oszczędności, gdyż te pieniądze trzeba będzie przeznaczyć na dodatkowe, praktyczne kształcenie młodych lekarzy” – przekonywał. – „Jako Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej, do dziś stykam się z konsekwencjami wprowadzonej kiedyś krótkiej ścieżki kształcenia” – mówiła dr Orłowska-Heitzmann. – „Niestety, większość jej ofiar już nie żyje”.

Uczestnicy Konferencji postulowali również urealnienie programów staży podyplomowych oraz programów specjalizacyjnych Te pierwsze w dużej mierze polegają na nauce mierzenia ciśnienia czy sporządzania wypisów. – „Forma stażu powinna zmienić się tak, by stażysta nie był tylko maszyną do pisania” – przekonywał dr Jarosław Zawiliński, przewodniczący Komisji ds. Zmian Systemowych ORL w Krakowie. Mateusz Job przedstawił propozycje Stowarzyszenia „Hipokrates” – by staż znieść dopiero po gruntownej reformie systemu nauczania, najwcześniej w 2014 roku, a czas jego trwania skrócić do 8 miesięcy. Zaproponował również „model przejściowy”, oparty na 4 podstawowych dyscyplinach: internie, chirurgii, pediatrii i ginekologii, z której absolwent studiów medycznych wybierałby jedną, wiodącą, trwającą 4 miesiące. Pozostały czas stażu przeznaczony byłby (po równo) na pozostałe moduły. W przypadku nie wybrania żadnego z nich, absolwent odbywałby kolejno dwumiesięczny staż na każdej z 4 dyscyplin.

Młodzi lekarze chcą również, by ograniczono, a także co roku aktualizowano listę książek do LEP-u oraz LDEP-u. Jak podaje raport „Hipokratesa”, przeprowadzony w listopadzie 2007 wśród 168 osób zdających LEP, 92% z nich uważa, że lista książek do LEP-u jest zbyt długa (46 podręczników!), 62% sądzi, że egzamin ten mógłby zostać w ogóle zniesiony, a 56%, że mógłby odbywać się zaraz po studiach, jest bowiem zbyt teoretyczny.

Kolejną kwestię, dotyczącą deficytu lekarzy na rynku usług medycznych poruszył w swoim wystąpieniu dr Jerzy Friediger, przewodniczący ORL w Krakowie. Z przedstawionych przez niego danych, pochodzących z sierpnia 2007 z Centralnego Rejestru Lekarzy, wynika, że na 127 tys. lekarzy (w tym 78 tys. specjalistów), 26 tys. przekroczyło już wiek emerytalny (w tym 17 tys. specjalistów), a w ciągu najbliższych 5 lat na emeryturę odejdzie kolejne 11 tys. (w tym specjalistów – 7 tys.) – „Zakładając, że rocznie LEP zdaje ok. 2 400 osób, z których w kraju planuje zostać ok. 30%, to, licząc optymistycznie, rocznie daje tylko 1 900 młodych medyków. Nawet gdyby zwiększono nabór na uczelnie medyczne, efekty tego odczujemy najwcześniej za 6 lat” – wyliczał. Jeszcze gorzej kwestia wygląda w przypadku lekarzy specjalistów – aby uzupełnić ich braki, przez najbliższe 5 lat należałoby kształcić ich aż o 30-40% więcej niż odejdzie na emeryturę. Dr Friediger wyliczał też ograniczenia systemu specjalizacyjnego, takie jak kosztochłonność, przesadne sformalizowanie i scentralizowanie, ograniczoną liczbę miejsc rezydenckich. – „A oddziałów, posiadających akredytację, będzie ubywać, gdyż współczesna medycyna idzie w kierunku skrócenia czasu pobytu chorego na oddziale” – przestrzegał. – „Jak długo system zatrudniania i szkolenia lekarzy w Polsce sterowany będzie nie przez realne potrzeby, a przez możliwości finansowe systemu i wyobraźnię decydentów, tak długo lekarzy będzie ubywać” – mówił. Apelował o ułatwienie awansu zawodowego młodym lekarzom, zwiększenie liczby absolwentów medycznych, a także podniesienie płac.

Te ostatnie były kolejnym, poruszanym podczas Konferencji tematem. Dr Grzegorz Napiórkowski ze Stowarzyszenia „Młody Lekarz” z siedzibą w Warszawie przedstawiał wyniki ankiety internetowej, przeprowadzonej w 2007 roku wśród 799 osób (w tym 248 stażystów i 513 lekarzy w trakcie specjalizacji), dotyczącej zarobków młodych lekarzy. Wynika z niej, że ponad połowa lekarzy w trakcie specjalizacji nie osiąga dochodu na poziomie 2 tys. zł netto, 75% badanych nie zarabia równowartości jednej średniej krajowej, a średnia podstawowa pensja lekarza stażysty wynosi 978 zł netto. Ważnym źródłem dochodu młodych medyków są dyżury (traktowane w ankiecie jako dodatkowe źródło dochodu), ponad połowa z nich dyżuruje częściej niż 5 razy w miesiącu. Ponadto większość badanych korzysta z finansowego wsparcia rodziców, 48% obywa się bez tej pomocy. – „Choć część z tych osób zarabia relatywnie duże pieniądze, to są one okupione dużym nakładem pracy. Pozostała większość balansuje na granicy ubóstwa” – konkludował dr Napiórkowski.

Efektem obrad i dyskusji trzydniowej Konferencji, było wypracowanie Stanowiska (całość na stronie www.mlodylekarz.org.pl), które zebrani wystosowali do władz w imieniu Komisji i Klubów Młodych Lekarzy przy Okręgowych Izbach Lekarskich oraz samorządów studenckich uczelni medycznych.

Marta Teska

Kalendarium

Luty 2020
PWŚCPSN
« sty   mar »
      1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29  

Ogłoszenia

Galerie

  • XXIII Bal Lekarza - Galeria zdjęć
    XXIII Bal Lekarza - Galeria zdjęć
    2020-01-23 10:14:29
  • Galeria remontowa - Czerwiec 2019
    Galeria remontowa - Czerwiec 2019
    2019-06-25 14:21:32
  • Galeria remontowa - Maj 2019
    Galeria remontowa - Maj 2019
    2019-05-23 11:36:34
  • 38 Okręgowy Zjazd Lekarzy OIL w Krakowie
    38 Okręgowy Zjazd Lekarzy OIL w Krakowie
    2019-04-24 12:12:33

OIL Krakow on twitter

Polecamy

Wybory